Cena mieszkania w złotówkach mówi tylko część prawdy, bo zmienia się nie tylko wartość nieruchomości, ale i wartość jednostki, w której ją mierzymy. Poniżej to samo zestawienie w innej jednostce: ile gramów złota kosztował metr kwadratowy mieszkania w dziewięciu największych polskich miastach w latach 2000–2025.

Dane miasto po mieście

Ceny transakcyjne za metr kwadratowy na rynku wtórnym, przeliczone na gramy złota według ceny kruszcu z danego roku.

Miasto 2000 2010 2015 2020 2025 Zmiana
Warszawa 79 g 61 g 55 g 41 g 31 g −61%
Poznań 50 g 49 g 44 g 33 g 22 g −56%
Kraków 61 g 53 g 47 g 36 g 28 g −54%
Wrocław 50 g 53 g 43 g 39 g 23 g −54%
Szczecin 39 g 39 g 36 g 28 g 19 g −51%
Lublin 37 g 40 g 35 g 27 g 18 g −49%
Trójmiasto (Gdańsk) 55 g 58 g 45 g 38 g 29 g −47%
Rzeszów 34 g 38 g 34 g 26 g 18 g −47%
Katowice 40 g 34 g 30 g 24 g 22 g −45%

Dane orientacyjne, uśrednione na podstawie NBP, GUS oraz raportów rynkowych (rynek wtórny). Cena złota przyjęta do przeliczeń: ok. 38 zł/g (2000), 118 zł/g (2010), 138 zł/g (2015), 225 zł/g (2020), 578 zł/g (2025). Przed dalszym wykorzystaniem warto zweryfikować dokładne wartości archiwalne.

Ta sama trajektoria we wszystkich dziewięciu miastach

Średnio mieszkania w dziewięciu największych miastach Polski kosztują dziś o około 52% mniej złota niż w 2000 roku. W tym samym okresie ich ceny wyrażone w złotówkach wzrosły wielokrotnie.

Rozpiętość jest wyraźna — od −61% w Warszawie do −45% w Katowicach — ale kierunek jest identyczny w każdym z dziewięciu rynków. Żadne z miast nie odnotowało w tym okresie wzrostu ceny metra kwadratowego mierzonej w gramach złota.

Perspektywa na kolejną dekadę

Nieruchomości. Relacja ceny metra kwadratowego do przeciętnego wynagrodzenia pogarsza się od lat w większości dużych miast. Wysoki koszt finansowania i zmiany demograficzne będą studzić dynamikę wzrostu. Ceny nominalne w złotówkach najpewniej nadal będą rosnąć, ale wolniej niż w dekadzie 2015–2025.

Złoto. J.P. Morgan i Goldman Sachs prognozują kontynuację trendu wzrostowego, z celami powyżej 5000 USD za uncję w 2026 roku. Morgan Stanley wskazuje poziom ok. 4800 USD w IV kwartale 2026. NBP konsekwentnie zwiększa rezerwy złota, dążąc do poziomu 20% aktywów.

Prognozy analityków nie są gwarancją przyszłych wyników i nie stanowią porady inwestycyjnej.

Dlaczego złoto i srebro pozostają w centrum uwagi

Złoto:

  • Nie ma ryzyka kontrahenta — nie jest niczyim zobowiązaniem i nie można go wykreować decyzją banku centralnego.
  • Banki centralne kupiły w 2025 roku 863 tony złota, znacznie powyżej przedkryzysowej średniej 400–500 ton rocznie.
  • Dług publiczny USA przekracza 120% PKB, a roczny deficyt budżetowy sięga 6–7% PKB.
  • NBP buduje rezerwy w kierunku 20% aktywów — to popyt strukturalny, nie spekulacyjny.

Srebro:

  • Rynek notuje strukturalny deficyt podaży; prognozy wskazują niedobór rzędu 67 mln uncji w 2026 roku.
  • Ponad połowa popytu to dziś przemysł: fotowoltaika, elektronika, centra danych.
  • Srebro w dużej mierze wydobywane jest jako produkt uboczny innych metali, więc podaż nie nadąża za popytem nawet przy wysokich cenach.
  • Zmienność pozostaje wysoka: w styczniu 2026 cena sięgnęła ok. 122 USD, po czym skorygowała się do ok. 59–60 USD.

Srebro jest metalem o wyraźnie wyższej zmienności niż złoto. Wyższy potencjał wzrostu idzie w parze z wyższym ryzykiem gwałtownych korekt.

Podsumowanie

Pytanie rzadko powinno brzmieć: „czy moja nieruchomość jeszcze zdrożeje?”. Częściej: w jakiej jednostce mierzę wartość swojego majątku — i czy ta jednostka jest stabilna.

Źródła: World Gold Council, NBP, GUS, dane portali rynku nieruchomości (Otodom, RynekPierwotny, Bankier.pl, RCN), prognozy J.P. Morgan, Goldman Sachs i Morgan Stanley (sierpień 2026).